Każdy człowiek nawrócony przez Słowo potrafi odczytywać otaczającą go rzeczywistość w świetle Słowa. Kto pozwala Słowu „czytać” i interpretować własne życie, ten potrafi także czytać codzienne wydarzenia „oczami” Boga. I taki człowiek jest prawdziwym skarbem dla wspólnoty, dla drugiego człowieka.
Tak o patrzeniu „oczami” Boga na łamach miesięcznika „w-Akcji” i portalu wAkcji24.pl napisał ks. biskup świdnicki Marek Mendyk. Ta refleksja ukazała się kilka dni temu. Cytowana była przez serwis internetowy Katolickiej Agencji Informacyjnej i Niedzieli Świdnickiej. Ukazała się również na profilu społecznościowym Diecezji Świdnickiej. Liczby polubień, udostępnień i komentarzy oraz ich treść, wskazują na to, że biskup Diecezji Świdnickiej dotknął kwestię mocno rezonującą w opinii publicznej, i że poruszył temat ważny dla społeczności katolickiej.
Warto zauważyć okoliczności czasu, w jakich ukazuje się przesłanie hierarchy. Trwa I Synod Diecezji Świdnickiej, które celem jest umocnienie wiary i jedności Kościoła lokalnego. Wczoraj odbyła się pierwsza plenarna sesja synodalna, w czasie której dominowały modlitwa i czytanie znaków czasu. Jest maj, czyli miesiąc maryjny, którego szczególnym akcentem jest pamięć o Objawieniach Fatimskich i zamachu na św. Jana Pawła II, które kojarzymy z datą 13 maja. Diecezja Świdnicka przygotowuje się do pierwszego w swojej historii nawiedzenia Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Jeszcze w tym miesiącu w Świdnicy odbędą się w święcenia prezbiteratu, a na dniu skupienia spotkają się kapłani Diecezji Świdnickiej. Codziennie w kościołach i przy kaplicach prowadzone są nabożeństwa majowe stanowiące wzruszający przejaw pobożności, a wspólnoty parafialne przeżywają czas Pierwszych Komunii Świętych. Dzisiaj przeżywamy uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, a za tydzień doświadczać będziemy Zesłania Ducha Świętego.
Zauważmy, że to wszystko najgłębszy sens znajduje w wierze, która jest łaską, ale jest też osobistym wyborem człowieka. To, że właśnie ten wybór jest kluczowy, biskup świdnicki zobrazował przykładem literackim, jaki wcześniej przywoływał w swoim nauczaniu papież Benedykt XVI. Chodzi tu o „Krótką opowieść o Antychryście” napisaną przez rosyjskiego filozofa Włodzimierza Sołowjowa.
Antychryst Sołowjowa to osobowość pociągająca, uśmiechnięty truciciel. Wierzył w dobro, wierzył też w Boga, ale pierwszeństwo przed Nim dawał sobie. Był ascetą, naukowcem, filantropem. Dawał wiele przykładów powściągliwości, bezinteresowności i dobroczynności. Niezwykle zdolny i wytrawny biblista. Jeden jednak szczegół charakterystyczny dla Antychrysta: osobista niechęć do postaci Jezusa Chrystusa. Najbardziej wyprowadzało go z równowagi utrzymywanie, że Chrystus umarł i zmartwychwstał. Nie mógł znieść, że Jezus naprawdę żyje. Skandal Antychrysta polega na tym, że uchodzi za wzorowego pacyfistę, ekologa i ekumenistę, przyjaciela zwierząt, filantropa i wegetarianina. Jego urokowi zdołała się przeciwstawić jedynie mała grupka chrześcijan, którzy dobrze wyczuwają, że chodzi tu o chrześcijaństwo rozwodnione z Chrystusem wziętym w nawias. (…) Uwiąd wiary i prześladowanie zwolenników Chrystusa nie dokonują się za sprawą ewidentnego przeciwnika, ale właśnie tego zakamuflowanego dobrotliwego truciciela. Antychryst reprezentuje sobą nowy humanitaryzm, gdzie miłość zostaje zastąpiona filantropią, a wiara kulturą – pisze ks. biskup świdnicki Marek Mendyk.
Najczęściej powtarzany i cytowany fragment wypowiedzi biskupa Marka Mendyka jest charakterystyczny dla kierunku myślenia i nauczania pasterza Diecezji Świdnickiej. Biskup Marek Mendyk napisał…
Wszystko zależy od naszej więzi ze Zmartwychwstałym Panem i wiary w moc Ducha, który przez jednego prostego człowieka może dotrzeć do tysięcy serc. To Duch Święty jest sprawcą ewangelizacji, katechizacji. Jeśli będzie chciał, żebyśmy pozostali w szkole, to tam będziemy; jeśli nie, pójdziemy do domów, gdzie ludzie czekają na Dobrą Nowinę. „Chrystus to nadzieja cała nasza! Umierając, zło zwyciężył, pokój nam ogłasza”.