W dniach 20 – 24 lutego 2025 r. odbywa się zaplanowany w ramach Roku Jubileuszowego cykl wydarzeń określony jako Jubileusz Diakonów Stałych.
Do Rzymu przybyło ok. 2000 diakonów stałych oraz kandydaci do święceń diakonatu stałego z całego świata. Jest wśród nich pochodzący z Diecezji Świdnickiej Norbert Ryznar. Wraz z nim obecny jest ks. biskup świdnicki Marek Mendyk, który udzielił dzisiaj wywiadu dla Radia Watykańskiego. Diakoni stali są zazwyczaj żonaci, mają rodziny, są umocowani w życiu świata, znają życie, język, uwarunkowania, którymi żyje świat, a przy tym odważnie wchodzą w struktury kościelne. „Diakonos” to po prostu ten, kto służy, spełnia dzieła miłosierdzia. Nigdy nie będzie odprawiał Mszy św. czy spowiadał, ale może asystować przy zawieraniu związku małżeńskiego, chrzcić dziecko czy prowadzić katolicki pogrzeb – mówił biskup świdnicki.
Pytany przez dziennikarzy o to, kim musi być kandydat do święceń diakonatu stałego, odpowiedział między innymi: Muszą to być mężczyźni odpowiednio przygotowani pod względem merytorycznym, teologicznym, ale też mający odpowiedni status chrześcijanina, który żyje w świecie. Podkreślał także potrzebę modlitwy o powołania do diakonatu stałego. Jest to niezwykle ważna funkcja i misja, a także pewna nowa jakość, która w Kościele katolickim w Polsce jest jeszcze przed nami.
Jednym z dwóch Polaków, którzy 23 lutego 2025 r. w Bazylice św. Piotra w Rzymie mają otrzymać święcenia diakonatu stałego jest Norbert Ryznar. Wywodzi się z Parafii pw. św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej. Na co dzień od trzydziestu lat jest katechetą, od dwudziestu lat szafarzem komunii świętej. Jego żona Sylwia jest nauczycielką fizyki i matematyki. Ich rodzinna parafia Misjonarzy Świętej Rodziny w Szczytnej była miejscem wzrostu wiary, potem udziału w pielgrzymkach, kręgu biblijnym i festiwalach muzyki katolickiej, a następnie podjęcia powołania do małżeństwa sakramentalnego. Są rodzicami dwojga dorosłych już dzieci. Norbert Ryznar będzie trzecim diakonem stałym w Diecezji Świdnickiej.
Foto: Bp Marek Mendyk / Facebook