Różaniec nie tylko dla

Różaniec (nie tylko) dla dzieci (nie tylko) w październiku

Weszliśmy w październik – miesiąc szczególnie poświęcony modlitwie różańcowej. Dla katolików jest wyrazem kontynuacji duchowego dziedzictwa Kościoła i zarazem aktem duchowego skupienia wokół tego, co jest aktualnie ważne dla całej społeczności, jak osobiście dla każdej i każdego z nas. Szczególnie cenne jest włączanie dzieci w tę formę duchowości, do czego zachęcają ojcowie paulini ze Świdnicy.  

Będziemy poznawać tajemnice Różańca, porozmawiamy o życiu Matki Bożej, poznamy bliżej dzieci z Fatimy, którym objawiła się Maryja, a także świętą Bernadettę Subirous, dziewczynkę z miejscowości Lourdes we Francji, która podobnie jak dzieci z Fatimy widziała Matkę Bożą i mogła z Nią rozmawiać. Porozmawiamy też o zakonie ojców i braci Paulinów, który szczególnie związany jest z Matką Bożą. Na spotkania dzieci mogą zabrać kolegę, koleżankę, kogoś z rodziny – napisano w zaproszeniu opublikowanym w mediach społecznościowych Parafii pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Świdnicy.

Modlitwę różańcową nazywano niedawno jeszcze Psałterzem Najświętszej Maryi Panny, a jej początki sięgają IX w. Łączy modlitwę myślną z ustną i jest jedną z najbardziej popularnych modlitw medytacyjnych na świecie. Składał się z piętnastu „tajemnic”, przywołujących epizody radosne, bolesne i chwalebne z życia Jezusa i Maryi. W 2002 r. papież Jan Paweł II dodał pięć „tajemnic” światła, poprzez które można rozważać publiczne życie Jezusa. Nabożeństwa różańcowe są odprawiane we wszystkich parafiach według ogłaszanych lokalnie terminów. Różaniec można odmawiać także w domu, w trakcie podróży czy na spacerze albo łącząc się poprzez internet z wieloma dostępnymi transmisjami modlitwy. Jedną z nich jest kanał „Teobańkologia” dostępny na You Tube, Facebooku, Instagramie i Tik-Toku codziennie o godz. 20:30. 

Różaniec odmawiany w kościele przypomniał mi kogoś, kto ustawicznie puka do drzwi, do okna i chociaż one się nie otwierają, puka nadal cierpliwie. Cierpliwość, wytrwałość tej modlitwy są czymś niezwykłym. Jest to modlitwa i ludzi śpiących, i umierających, i zupełnie zmęczonych – pisał o modlitwie różańcowej ks. Jan Twardowski. Z kolei ks. arcybiskup Fulton Sheen mawiał, że Różaniec ponagla nasze palce, usta i serca do szerokiej symfonii modlitw i z tego powodu jest największą modlitwą, którą kiedykolwiek ułożył człowiek

Norweski pisarz Jon Fosse, w 2019 r., czyli siedem lat po swoim nawróceniu na katolicyzm wydał książkę pt. „Drugie imię. Septologia”. To zapis narracji Aslego – owdowiałego nawróconego na katolicyzm malarza, jego sąsiada Asleika oraz jego imiennika, również Aslego, który jest uzależnionym od alkoholu malarzem. Akcja rozgrywa się w czasie kilku dni w okresie Adwentu i świąt Bożego Narodzenia. W 2023 r. Jon Fosse otrzymał Literacką Nagrodę Nobla „za nowatorskie sztuki i prozę, które dają wyraz niewysłowionemu”. We wspomnianej książce znajdujemy fragment na temat różańca.

Chciałem się pomodlić, bo prawie codziennie trzy razy odmawiam modlitwę, którą sobie sam ułożyłem, rano, w środku dnia, a potem wieczorem, tak, najpierw jest laudes, czyli jutrznia, jak mawiają, potem seksta, a potem nieszpory, a do modlitwy używam różańca z paciorkami z brązowego drewna, jest na nim pięć rządków po dziesięć paciorków każdy, a między każdym rządkiem jest przerwa, a na końcu wisi luźny kawałek sznurka, na którym jest przerwa, potem jeden paciorek, potem przerwa, potem trzy paciorki, potem przerwa, potem paciorek, potem przerwa, a na samym dole krzyżyk, i ten różaniec zawsze mam na szyi, to Ales mi go dała i to ona nauczyła mnie różańca, sam pewnie nawet nie słyszałem słowa różaniec, zanim ją poznałem

Zobacz także