Najpierw w Wałbrzychu, gdzie był proboszczem, następnie w Kątach Wrocławskich, skąd wywodził się zmarły kapłan – tak przez dwa dni odprowadzano śp. ks. Wojciecha Draba na drogę do wieczności. Wcześniej w wielu parafiach Diecezji Świdnickiej trwały modlitwy za zmarłego prowadzone od dnia jego tragicznej śmierci.
30 września 2026 r. w kościele parafialnym pw. św. Barbary w Wałbrzychu celebrowanej Mszy św. żałobnej przewodniczył ks. biskup Ignacy Dec wraz z ks. biskupem Adamem Bałabuchem. Wokół ołtarza zebrało się tam kilkudziesięciu księży, mama wraz z rodziną oraz przyjaciele i wierni, aby modlić się za zmarłego kapłana. Licznie obecni byli księża i świeccy, którzy – podobnie jak zmarły – pasjonowali się jazdą na motocyklach i tworzyli wspólnoty nakierowane na duchowość i dobroczynność. Podobnie było podczas uroczystości pogrzebowych w Kątach Wrocławskich.
Ludzie w nim wyczuwali autentyczną i niezafałszowaną miłość pasterską. Kiedy głosił słowo, czuć było, że nie mówi o teorii, ale o Kimś, kogo zna osobiście i kogo kocha całym swoim sercem – mówił o duchownym ks. Artur Merholc, proboszcz Parafii pw. św. Mikołaja w Doboszowicach, gdzie wcześniej przez dekadę duszpasterzem był właśnie śp. ks. Wojciech Drab.
Byłeś kapłanem-sługą, arystokratą ducha i słowa. Byłeś dla wiernych nie tylko kompetentnym kaznodzieją, ale także świadkiem tej prawdy, którą głosiłeś – powiedział w homilii ks. biskup Ignacy Dec. Ta księga nie zamknęła się.
Ta księga cały czas jest otwarta – mówił ks. Witold Baczyński, dziekan Dekanatu Wałbrzych-Północ mówiąc, że na stole w pokoju zmarłego księdza Wojciecha pozostały trzy rzeczy: Pismo Święte, mikrofon, do którego nagrywał swoje rozważania, oraz krzesło.














1 października 2026 r. liturgii Mszy św. pogrzebowej oraz Ostatniego Pożegnania przewodniczył ks. biskup świdnicki Marek Mendyk. Uroczystości miały miejsce w kościele parafialnym pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich, a następnie na cmentarzu komunalnym, gdzie pochowano trumnę z ciałem kapłana.
Po informacji o tragicznej śmierci ks. Wojtka, a potem po opublikowanej na portalach społecznościowych informacji o tym pojawiły się piękne słowa; krótkie, ale jakże budujące świadectwa osób bliskich, tych którzy go znali, którym w życiu pomagał. Także ten wzruszający, będący swoistą modlitwą: „Nie pytamy, Cię Boże, dlaczego Go zabrałeś, ale dziękujemy za to, że nam Go dałeś” – powiedział w homilii ks. biskup Marek Mendyk.
Mówiąc o śp. ks. Wojciechu, biskup akcentował cechy osobiste kapłana, który w Diecezji Świdnickiej pełnił rozmaite posługi, w które zawsze angażował się bez reszty.
Nie zamykał się w swoim świecie, ale umiał i chciał pochylić się nad problemami konkretnego, zagubionego człowieka. Potrafił usunąć się w cień, aby to Bóg był na pierwszym miejscu. Z szacunkiem przyjmował krytykę, ale też odważnie bronił nauki Kościoła. Będąc jednak trochę „inny od wszystkich” był darem dla Kościoła – potrafił dotrzeć tam, gdzie tradycyjne metody najzwyczajniej zawodziły. Jego działania potrafiły budzić wiarę, niosły pokój – prowadziły do Boga; ta jego nietypowość najpewniej była przejawem Ducha Świętego, który działa na różne sposoby.
W dalszej części homilii hierarcha przenosił uwagę zebranych na modlitwie i przeżywających śmierć ks. Wojciecha na duchowe znaczenie tego doświadczenia.
Jakże poruszający jest refren Psalmu, który dzisiaj z wiarą śpiewamy: „W krainie życia ujrzę dobroć Boga”. Dla Księdza Wojtka te słowa nie są już odległą obietnicą ani przedmiotem wiary, ale stają się całkowitą, doświadczaną bez pośrednictwa rzeczywistością. Kiedy człowiek przechodzi próg śmierci, czas ziemskiego oczekiwania dobiega końca, a biblijne „ujrzę” zamienia się w ostateczne spotkanie. Z perspektywy wieczności fraza „w krainie życia” nabiera zupełnie nowego znaczenia. To, co na ziemi nazywamy życiem – często naznaczone kruchością, lękiem i przemijaniem – okazuje się jedynie cieniem prawdziwej egzystencji. Zmarły, przekraczając ten próg, nie wchodzi w przestrzeń niebytu czy ciemności, lecz w pełnię życia, którą jest sam Bóg. Słowa Psalmu przestają być już tylko modlitwą wypowiadaną z trudem pośród ziemskich zawirowań, a – jak wierzymy – stają się radosnym hymnem na cześć Boga, którego działa oglądamy w krainie żyjących – powiedział ks. biskup świdnicki Marek Mendyk.
Ks. Wojciech nie umarł, lecz żyje. Jest z nami. Razem z nami uczestniczy w tej Najświętszej Ofierze. Paradoksalnie jest tak – przy całym bólu jaki nam towarzyszy – że w tej chwili jest nam do niego bliżej niż jeszcze jakiś czas temu. Każdy z nas, kiedy chce może się z nim spotkać. Każdy z nas może go przywołać w modlitwie. Każdy może z nim rozmawiać i prosić o jego wstawiennictwo. On teraz może o wiele więcej niż wtedy, kiedy był z nami. Po ludzku straciliśmy kogoś bliskiego, ale w kategoriach wiary i perspektywie życia wiecznego zyskaliśmy wszyscy orędownika u Pana Boga w niebie. Możemy więc wszyscy go przyzywać na pomoc, możemy prosić niech wstawia się za nami. Niech wyprasza dla nas i naszego życia potrzebne dary od Pana Boga – zakończył homilię ks. biskup świdnicki Marek Mendyk.






















Wojciech Drab urodził się 21 grudnia 1971 r. w Kątach Wrocławskich. Studiował elektronikę i telekomunikację na Politechnice Wrocławskiej, po czym wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Sakrament święceń przyjął 25 maja 2002 r. z rąk ks. kardynała Henryka Gulbinowicza. Jako wikariusz posługiwał wśród wiernych we Wrocławiu, Złotym Stoku, Ząbkowicach Śląskich, Dzierżoniowie, Wałbrzychu i Świdnicy. Od 2015 r. był egzorcystą Diecezji Świdnickiej.
Poprzez dostępną dla wszystkich użytkowników internetu platformę You Tube prowadził niemal codziennie medytacje nad fragmentami Ewangelii przypisanymi do liturgii danego dnia oraz transmisje kazań z Mszy św. stały się dla wielu osób inspiracją do osobistych poszukiwań i pogłębiania więzi z Bogiem. W latach 2018 – 2025 był proboszczem w Parafii pw. św. Mikołaja w Doboszowicach, a od 2025 r. w Parafii pw. św. Barbary w Wałbrzychu.
Zginął w wypadku drogowym 21 września 2026 r. Miał 54 lata i 25 lat kapłaństwa. Tragiczna śmierć śp. ks. Wojciecha Draba poruszyła nie tylko wiernych z parafii, w których służył jako duszpasterz, ale też wiele innych osób i wspólnot w Polsce i poza jej granicami.
Foto: Niedziela Świdnicka
Video: Wieści Międzyparafialne – Parafialne Info