Nowy numer miesięcznika katolickiego „w-Akcji” (nr 3–4/2026) podejmuje temat, który niemal zawsze wywołuje emocje, a rzadko bywa opisywany bez uproszczeń: bogactwo Kościoła.
Już we wstępie redaktor naczelny ks. Jakub Klimontowski podkreśla, że pytanie o to, czy Kościół jest bogaty, nie może zatrzymać się na prostym liczeniu nieruchomości czy majątku, lecz powinno prowadzić do refleksji nad odpowiedzialnością, pracą, służbą i dobrem wspólnym. W tym ujęciu bogactwo Kościoła nie jest wyłącznie kategorią ekonomiczną, ale także społeczną, duchową i cywilizacyjną.
Kwietniowy numer „w-Akcji” przypomina ks. Piotra Wawrzyniaka, kapłana, który pokazał, że katolicyzm nie musi bać się przedsiębiorczości, organizacji i ekonomicznej skuteczności. Wawrzyniak rozwijał bankowość ludową, wspierał spółdzielczość, budował instytucje zaufania i uczył, że oszczędność, współdziałanie i zaradność nie są zdradą Ewangelii, ale mogą być formą odpowiedzialności za wspólnotę. Jego postać staje się czymś więcej niż historycznym wspomnieniem — jest argumentem w sporze o to, czy Kościół ma prawo mówić językiem gospodarki. Redakcja odpowiada jasno: ma, o ile nie chodzi o bogactwo „dla siebie”, lecz o tworzenie środowiska, które umie wzmacniać ludzi i chronić ich przed biedą, wyzyskiem oraz ekonomiczną zależnością.
Obok Wawrzyniaka pojawia się jednak druga, bardzo ciekawa postać: o. Wenanty Katarzyniec, przedstawiony nie jako „święty od kredytów”, ale jako człowiek surowej dyscypliny wewnętrznej, który wypracował własny program gospodarowania czasem, pracą i zasobami. Wenanty jawi się tu jako patron nie tyle łatwego ratunku, ile roztropności: pracy wykonanej dobrze, szacunku dla czasu, unikania marnotrawstwa i nieulegania brawurze podszytej religijnym językiem. Redakcja w-Akcji przypomina, że według o. Katarzyńca modlitwa nie zwalnia z myślenia, a zaciąganie zobowiązań bez odpowiedzialności nie jest aktem wiary, tylko lekkomyślności.
Najnowszy numer „w-Akcji” zyskuje też ważny wymiar współczesny dzięki głosom dwóch ekonomów kościelnych: ks. Waldemara Hanasa z Archidiecezji Poznańskiej oraz ks. Jarosława Orkiszewskiego z Archidiecezji Lubelskiej. Ich wypowiedzi porządkują debatę o finansach Kościoła z perspektywy praktyków, którzy nie operują sloganem, ale kosztorysem. Obaj rozmówcy pokazują, że współczesny Kościół nie potrzebuje ani finansowej histerii, ani udawanej niewinności, tylko kompetencji, uczciwości i przejrzystości.
Istotnym dopełnieniem tego bloku jest wywiad z Juliuszem Bolkiem, finansistą i przewodniczącym Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu, który proponuje eksperckie spojrzenie z zewnątrz. Bolek zwraca uwagę, że publiczny obraz „bogatego Kościoła” jest w dużej mierze wizerunkiem budowanym przez media oraz przez samo wrażenie skali: kościołów, plebanii, domów parafialnych czy innych nieruchomości. Jednocześnie przypomina, że znaczna część tych obiektów pełni funkcje użyteczności publicznej, a wiele z nich to kosztowne w utrzymaniu zabytki, które trudno traktować jak zwykły aktyw inwestycyjny. Juliusz Bolek podkreśla również, że nowoczesne media religijne nie mogą ograniczać się do funkcji biuletynu dla już przekonanych, lecz powinny być realnym narzędziem komunikacji i formacji także wobec osób mniej regularnie związanych z życiem Kościoła. W tym sensie wysoko ocenia format tworzony przez „w-Akcji”, wAkcji24.pl i DAI24.pl, widząc w nim próbę wyjścia poza standardowy model komunikacyjny.
Całość numeru układa się więc w spójną opowieść: o Kościele, który nie chce być zakładnikiem ani antykościelnych stereotypów, ani własnego milczenia w sprawach materialnych. Kwietniowe „w-Akcji” nie proponuje prostego hasła „Kościół jest bogaty” albo „Kościół jest biedny”, lecz znacznie dojrzalsze pytanie: jak Kościół ma korzystać z dóbr materialnych, by nie zdradzić swojej misji, a jednocześnie nie popaść w bezradność?
Pytajcie o nowy numer „w-Akcji” w Waszej Parafii – jeśli brakuje egzemplarzy lub nie dotarły do Was, piszcie do nas na adres: redakcja@logosgm.pl
