Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Ścinawce Dolnej jest miejscem, w którym dzieci i młodzi, wymagający całodobowej opieki oraz specjalistycznej rehabilitacji, znajdują przyjazne otoczenie. Projektowane w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zmiany prowadzić mogą do zburzenia bezpiecznego świata dla kilkudziesięciu podopiecznych placówki prowadzonej od 1946 r. przez Zgromadzenia Sióstr Św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Obecnie w Polsce jest 36 placówek wyspecjalizowanych w 24-godzinnej opiece i pomocy nieletnim z różnymi niepełnosprawnościami. Przebywa w nich wg różnych statystyk ok. 1900 – 2500 osób. W Diecezji Świdnickiej takie wsparcie otrzymują podopieczni Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Ścinawce Dolnej. Placówkę tę od osiemdziesięciu lat prowadzą siostry ze Zgromadzenia Sióstr Św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dąży do zmian, które mogą oznaczać koniec przyjmowania nowych podopiecznych do i tak już nielicznych placówek zapewniających całodobową opiekę dzieciom i nastolatkom z najcięższymi niepełnosprawnościami. Projekt nowelizacji ustawy o pomocy społecznej zakłada, że dzieci wymagające stałego wsparcia i profesjonalnej rehabilitacji, zamiast do już działających domów pomocy społecznej, kierowane mają być do rodzin zastępczych. Do DPS-ów trafiać będą mogły dzieci tylko w przypadkach drastycznych i jedynie na czas określony, a więc z założeniem, że docelowo znajdą się pod kuratelą pieczy zastępczej. Zapisy te wzbudziły już wiele sprzeciwów w całej Polsce.
21 kwietnia 2026 r. opiekunowie dzieci i pracownicy Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Ścinawce Dolnej wystosowali list do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej. Sygnatariusze dokumentu domagają się ponownej analizy projektowanych zmian. Chcą oni, aby nie było możliwe „wypchnięcie dzieci z DPS do pieczy zastępczej”. Jak bowiem uważają, planowane korekty prawa „zagrażają i mogą naruszać fundamentalne poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji najsłabszych – dzieci i młodzieży z ciężkimi niepełnosprawnościami”.
W piśmie skierowanym do ministerstwa napisano między innymi o wynikającym z projektowanych zmian zagrożeniu stabilizacji dla dzieci z niepełnosprawnością. „Dzieci wymagające całodobowej opieki i intensywnej rehabilitacji, specjalistycznej terapii, potrzebują stałego i przewidywalnego otoczenia. Wprowadzenie decyzji o skierowaniu do DPS na czas określony budzi uzasadniony lęk przed utratą ciągłości terapii i poczucia zadomowienia. W przypadku osób z niepełnosprawnościami sprzężonymi autyzmem, każda zmiana miejsca pobytu to ryzyko drastycznego regresu rozwojowego i zniszczenie poczucia bezpieczeństwa. (…) Każda zmiana to następna trauma. Pogorszenie jakości życia, a także wycofanie się i brak zaufania do starszych.”
Jak zauważają autorzy listu ok. 70% małoletnich mieszkańców DPS-ów stanowią dzieci z pieczy zastępczej. „Już raz doświadczyły traumy, odrzucenia przez rodzinę biologiczną. Próba ograniczania ich pobytu w placówkach stacjonarnych bez realnej i wydolnej alternatywy w środowisku, jest kolejnym ich porzuceniem przez państwo. (…) W DPS-ach dla dzieci opieka jest kompleksowa. Rozbicie tego systemu na rzecz „usług w środowisku” w przypadku dzieci z pieczy zastępczej jest bardzo ryzykowne, bo nie mają one naturalnych rzeczników (rodziców), którzy walczyliby o ich prawa w kolejkach do lekarzy czy terapeutów. Nowoczesne DPS-y to nie „przechowalnie”, ale placówki z salami doświadczania świata i całodobową opieką pielęgniarską. Trudno odtworzyć taki standard w zwykłym mieszkaniu wspomaganym” – czytamy w dokumencie adresowanym do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Z projektu zmieniającego ustawę o pomocy społecznej wynika, że dzieci i małoletni mają być wykluczeni z kierowania i przyjmowania do domów pomocy społecznej dla dzieci. Co to oznacza? Do naszego Domu przyjmujemy dzieci, które są tu w większości do śmierci. Czują się u nas bezpiecznie i stabilnie. Większość dzieci przychodzi do nas z pieczy zastępczej, ale są też dzieci z rodzin biologicznych i nie zawsze bywają to rodziny patologiczne. Rodzice sami szukają domów chcąc zabezpieczyć byt ich dzieciom. Tacy rodzice współpracują z domem, odwiedzają i zabierają dziecko na święta i wakacje. I teraz takim dzieciom, które są bezpieczne, czują się tu jak w domu rodzinnym i są kochane, ministerstwo chce zablokować dostęp do jedynego stabilnego miejsce do życia i rozwoju– komentuje sytuację s. Estera Barbara Markowska, dyrektor Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Ścinawce Dolnej.
List pracowników i opiekunów dzieci znajdujących się pod opieką w Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Ścinawce Dolnej kończy się apelem o rewizję zmian. „Dzieci te (…) zmagające się z najcięższymi niepełnosprawnościami nie upomną się same o swoje prawa. To na nas spoczywa obowiązek obrony ich przed systemem, który pod płaszczem nowoczesnych haseł o deinstytucjonalizacji, próbuje odebrać im jedyne stabilne miejsce na ziemi. Projektowanie przepisów ignorujących ich potrzebę niezmienności otoczenia i profesjonalnego wsparcia jest w naszej ocenie działaniem przeciwko ich elementarnemu dobrostanowi.”
- Na temat działalności i historii Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Ścinawce Dolnej prowadzonego od 1946 r. przez Zgromadzenie Sióstr Św. Teresy od Dzieciątka Jezus dowiedzieć się można więcej poprzez stronę internetową DPS.terezjanki.org
- Projekt ustawy o zmianie ustawy pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw (UD315) można przeczytać poprzez serwis gov.pl