Twoje odejście przypomina

Twoje odejście przypomina, jak kruche jest nasze „jutro”

Najpierw tam, gdzie posługiwał przez ostatnich dziewięć lat, następnie tam, skąd wyszedł na drogę powołania śp. ks. Paweł Traczykowski, pożegnali go kapłani i biskupi Diecezji Świdnickiej. W obu miejscach żałobne liturgie zgromadziły wielu wiernych, którzy znali zmarłego jako oddanego Kościołowi i ludziom duszpasterza. 

1 maja 2026 r. w świdnickiej katedrze pw. św. Stanisława i św. Wacława, a 2 maja 2026 r. Mszy św. żałobnej przewodniczył ks. biskup senior Ignacy Dec. Jeśli mówimy, że kapłan jest sługą, to nazwa ta szczególnie odpowiada osobie ks. Pawła Traczykowskiego. Był bowiem kapłanem, który pełnił właśnie bardzo gorliwie swoją kapłańską posługę, która była potrójna. Głosił słowo Boże, sprawował święte sakramenty i opiekował się chorymi i biednymi. W nomenklaturze eklezjalnej funkcje te nazywają się funkcją prorocką, nauczycielską i królewską, która jest służbą, posługą miłości. Wszystkie te funkcje pełnił bardzo gorliwie, z wielkim oddaniem dla ludzi, którym służył – mówił w homilii ks. biskup Ignacy Dec. 

2 maja 2026 r. w wałbrzyskiej kolegiacie pw. Matki Bożej Bolesnej i św. Aniołów Stróżów Mszy św. pogrzebowej przewodniczył ks. biskup Adam Bałabuch. Przy całym bólu jaki nam towarzyszy, w tej chwili jest nam do ks. Pawła bliżej niż jeszcze jakiś czas temu, kiedy był razem z nami. Każdy z nas, kiedy chce może się z nim spotkać. Każdy z nas może go przywołać w modlitwie. Każdy może z nim rozmawiać i prosić o wstawiennictwo u Boga. Pamiętajmy, że ks. Paweł może teraz o wiele więcej niż wtedy, kiedy był z nami. Po ludzku straciliśmy kogoś naprawdę wyjątkowego, ale w kategoriach wiary i perspektywie życia wiecznego zyskaliśmy orędownika u Boga w niebie. Możemy więc wszyscy go przyzywać na pomoc, prosić niech wstawia się za nami – mówił w homilii ks. biskup świdnicki Marek Mendyk. 

Poruszająca świadectwa złożyli księża proboszczowie parafii, z którymi związany był zmarły kapłan. 

Zostawiłeś po sobie ciszę, która boli, bo byłeś człowiekiem obecności, spokojnym, dyskretnym, prawdziwym. Nie szukałeś wielkich słów ani uznania. Po prostu byłeś tam, gdzie trzeba było być. Przy chorych, przy starszych. Przy tych, o których często świat zapomina. Przy człowieku zagubionym, także za więziennym murem. Jako kapłan uczułeś także nas, kolegów w kapłaństwie, że najważniejsze rzeczy dzieją się po cichu: w wierności, cierpliwości i zwyczajnym, spokojnym pięknie. Takiego właśnie cię zapamiętam – powiedział ks. Marcin Gęsikowski, proboszcz parafii katedralnej w Świdnicy, w której śp. ks. Paweł Traczykowski był wikariuszem od 2017 r.  

Przy tej chrzcielnicy stałeś się Bożym dzieckiem, w których wzrastałeś. Już od dziecka byłeś ministrantem, przyjmowałeś święte sakramenty i sprowadzałeś swoją pierwszą Eucharystię. Uczyłeś się wiary, miłości do Boga, do Kościoła. Często byłeś z nami na uroczystościach i odpustach, nigdy nie zapominałeś o swojej wspólnocie parafialnej, z której wyszedłeś. Bardzo dziękujemy się za tę przyjaźń – mówił ks. Wiesław Rusin, proboszcz Parafii pw. św. Aniołów Stróżów w Wałbrzychu, z której wywodził się zmarły kapłan. 

Śp. ks. Paweł Traczykowski miał 42 lata i 17 lat kapłaństwa. Zmarł 27 kwietnia 2026 r. Został pochowany na cmentarzu parafialnym obok zmarłego w 2025 r. śp. ks. prałata Bogusława Wermińskiego.

Pawle, tak trudno żegnać kogoś, kto jeszcze tak niedawno był obok – w zakrystii, przy ołtarzu, w zwykłej codzienności kapłańskiej posługi. Zostawiłeś po sobie ciszę, która boli, bo byłeś człowiekiem obecności — spokojnej, dyskretnej, prawdziwej. Nie szukałeś wielkich słów ani uznania. Po prostu byłeś tam, gdzie trzeba było być: przy chorych, przy starszych, przy tych, o których świat często zapomina, przy człowieku zagubionym, także za więziennym murem. Jako kapłan uczyłeś, że najważniejsze rzeczy dzieją się po cichu – w wierności, w cierpliwości, w zwyczajnym: „Spokojnie… jestem”. Takiego właśnie Cię zapamiętam – życzliwego, uważnego, zawsze gotowego pomóc, bez rozgłosu. Dla mnie osobiście Twoje odejście jest bolesnym przypomnieniem, jak kruche jest nasze „jutro”. Jak bardzo trzeba zdążyć uczynić dobro, okazać wdzięczność i być bliżej drugiego człowieka – napisał ks. Tomasz Gwizdek w Księdze Pamiątkowej. 

Serwis internetowy „Świętej Pamięci” to zbiór ksiąg pamiątkowych o osobach, które wciąż pozostają w naszej pamięci. Księga jest moderowana, zatem treść zostanie opublikowana po zatwierdzeniu przez moderatora. Publikowanie fotografii jest możliwe pod warunkiem, że ma się do niej prawo lub zgodę autora. Wpisywanie treści jest intuicyjne, więc z pewnością każdy da sobie radę. Świdnicka Kuria Biskupia zachęca do wpisywania wspomnień i świadectw związanych ze zmarłym kapłanem: https://sp.katolicki.pl/ksiegi/ks-pawel-traczykowski-1984-2026

Niemal rok temu, w dniu 16. rocznicy sakramentu święceń ks. Paweł Traczykowski zamieścił w mediach społecznościowych wpis. Z każdym dniem coraz bardziej rozumiem że dając ile jestem w stanie, otrzymuję o wiele więcej niż przypuszczam. Świadomy prawdy iż Pan Bóg wybrał mnie bez moich zasług i podnosi mnie z każdego upadku wdzięczny Bogu za każdą spotkaną osobę z pokorą proszę o modlitwę.

Źródło: Gość Niedzielny Świdnica

Foto: Niedziela Świdnicka

Zobacz także