Po wielkiej – dosłownie i w przenośni – renowacji wieży, w świdnickiej katedrze pw. św. Stanisława i św. Wacława prowadzone są inne prace konserwatorskie. Ich realizacja jest możliwa między innymi dzięki darczyńcom, którzy mogą korzystać z technologicznej nowinki, jaką jest ofiaromat.
Trwają prace przy ołtarzu głównym. W tym tygodniu figura św. Floriana została zdemontowana i zabrana do Krakowa do konserwacji. We wrześniu rozpocznie się drugi etap zakładania instalacji przeciwpożarowej. Za wszystkie dary serca Bóg zapłać. Szczególnie za wsparcie wpłacane przez ofiaromaty na remont katedralnego zegara. Niech dobry Bóg obdarza swoim błogosławieństwem wszystkich ofiarodawców – napisano w mediach społecznościowych parafii katedralnej w Świdnicy.
Katedralny ołtarz główny z 1694 r., wsparty na siedmiu kolumnach, zdobi siedem rzeźb. Miejsce w centrum ołtarza zajmuje figura Maryi z Dzieciątkiem, a towarzyszą jej trzy pary świętych: dwóch patronów kościoła, dwóch najważniejszych świętych zakonu jezuitów i dwóch rzymskich oficerów. Po obu stronach ołtarza ustawiono okazałe, 4-metrowe figury św. Jerzego i św. Floriana – dwóch rycerzy-męczenników z czasów cesarza Dioklecjana. I właśnie wspomniana figura św. Floriana została właśnie zdemontowana. W Krakowie przejdzie profesjonalne prace zabezpieczające i konserwatorskie.



Po renowacji wieży katedralnej wspólnota parafialna oraz Świdnicka Fundacja św. Ignacego Loyoli proszą o pomoc darczyńców, aby zgromadzić pieniądze na remont, uruchomienie i montaż zegara. Na tarczy zegarowej obecnie wskazówki zatrzymały się na godzinie 12. Wpłaty na ten cel można przekazywać tradycyjnym przelewem na konto bankowe Świdnickiej Fundacji św. Ignacego Loyoli: 28 2530 0008 2041 1083 4063 0001 z dopiskiem ZEGAR.
Dla ułatwienia pomocy przedsionku katedry został ustawiony ofiaromat, przy pomocy którego można szybko wpłacić dowolną kwoty z karty płatniczej lub aplikacji płatności w telefonie czy innym urządzeniu zintegrowanym z internetem. Na pulpicie wybiera się cel wsparcia, następnie ustala kwotę, którą chce przekazać, po czym zbliża kartę płatniczą lub telefon z aplikacją bankową do okienka terminala. Cała operacja trwa kilkadziesiąt sekund, a przekazana kwota trafia bezpośrednio na konto parafii katedralnej.
Na temat bezgotówkowego wsparcia projektów konserwatorskich, inicjatyw społecznych czy też codziennego funkcjonowania instytucji kościelnych wciąż mówi się i pisze w kategoriach „ciekawostki”. Na poważnie o tym ogniwie przejrzystości finansów kościelnych można przeczytać na łamach serwisu wAkcji24.pl
Kościół od zawsze wykorzystywał dostępne środki techniczne, aby ułatwiać wiernym uczestnictwo w życiu religijnym – od wynalazku druku, przez radio i telewizję, aż po transmisje Mszy Świętej w internecie. W tym sensie ofiaromat nie jest przejawem komercjalizacji, ale narzędziem duszpasterskim, które pomaga utrzymać wspólnotę i wspierać jej dzieła. Dzięki ofiaromatom parafie mogą w sposób bardziej przejrzysty i bezpieczny zarządzać finansami. Wierni z kolei zyskują pewność, że ich ofiara trafia dokładnie tam, gdzie chcą ją przekazać. W niektórych parafiach ofiaromaty służą również do zapisywania intencji mszalnych czy wsparcia konkretnych akcji charytatywnych. Są również wykorzystywane do zbierania opłat za prasę katolicką i datków na utrzymanie mediów katolickich – można przeczytać w artykule pt. „ABC Katolickich Finansów. Ofiaromat w kościele – darowizna, która można odliczyć od podatku”.
Foto: Katedra Świdnicka, św. Stanisława i Św. Wacława