W kościele parafialnym pw. Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju świętował w złoty jubileusz kapłaństwa ks. biskup Stefan Regmunt, biskup senior Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Podczas uroczystej liturgii ks. biskup świdnicki Marek Mendyk przypomniał drogę kapłańską i biskupią jubilata oraz jego zaangażowanie w duszpasterstwo chorych oraz służbę ludziom.
Pięćdziesiąt lat temu ks. Stefan Regmunt wypowiedział swoje kapłańskie „oto jestem”. Za pół wieku posługi podczas Eucharystii w Parafii pw. Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju dziękczynienie składał sam jubilat otoczony kręgiem braci w biskupstwie i kapłaństwie. Przy ołtarzu do koncelebry stanęli księża biskupi Diecezji Świdnickiej Marek Mendyk oraz Ignacy Dec. Homilię wygłosił biskup Marek Mendyk, który przypomniał nie tylko kolejne etapy drogi jubilata, ale przede wszystkim duchowy sens jego kapłaństwa.
Pół wieku temu młody człowiek położył swoje dłonie w dłonie swego biskupa, oddając swoje serce, talenty, młodość i całą przyszłość na wyłączną służbę Chrystusowi i Jego Kościołowi – mówił biskup świdnicki, który podkreślił, że złoty jubileusz jest okazją do spojrzenia na pięć dekad wierności kapłańskiemu powołaniu. Kiedy patrzymy na te pięć dekad, widzimy drogę niezwykle bogatą. Były to lata wypełnione codzienną, cichą i pełną poświęcenia pracą duszpasterską, sprawowaniem sakramentów, głoszeniem Słowa Bożego, a wreszcie – z woli św. Jana Pawła II – dźwiganiem krzyża i odpowiedzialności pasterskiej jako następca Apostołów – powiedział biskup Marek Mendyk.
W homilii szczególnie mocno wybrzmiało rozumienie kapłaństwa jako służby.
Przez te wszystkie lata Ekscelencja uczył nas, że kapłaństwo to nie urząd, ale misja; że bycie pasterzem to nie sprawowanie władzy, ale gotowość do oddawania życia za swoje owce – zaznaczył biskup świdnicki i nawiązał również do symboliki czerwieni w stroju biskupa. Nieprzypadkowo ubierają biskupa na czerwono – żeby stale pamiętał o gotowości do ofiary z życia. Na wzór Mistrza, Jezusa Chrystusa. Ta czerwień to stała gotowość na przybicie do krzyża razem z Jezusem – mówił hierarcha.
Szczególne miejsce w homilii zajęło zawołanie biskupa Stefana Regmunta: Servire in Caritate – „Służyć w miłości”. Biskup Marek Mendyk podkreślił, że po latach nie można patrzeć na nie jedynie jako na dewizę umieszczoną w herbie.
Dzisiaj, patrząc wstecz na minione pół wieku, możemy z pełnym przekonaniem i wdzięcznością powiedzieć, że te słowa nie pozostały jedynie pięknym hasłem na biskupim herbie. One stały się treścią każdego dnia Twojego życia. One stały się Twoim programem, Twoim powołaniem w powołaniu i najpiękniejszym świadectwem, jakie nam dałeś – mówił biskup świdnicki i dodał, że służba w miłości oznacza przede wszystkim dostrzeganie konkretnego człowieka.
Pokazałeś, że służyć to widzieć drugiego człowieka – jego ból, jego poszukiwania, jego cierpienie, jego tęsknotę za Panem Bogiem. A czynić to w miłości oznacza pochylać się nad każdym bez wyjątku, z ojcowską cierpliwością, delikatnością i miłosierdziem.
Biskup świdnicki, kontynuując kazanie, przypomniał szczególne związki jubilata z duszpasterstwem służby zdrowia. W 2011 r. papież Benedykt XVI powołał ks. biskupa Stefana Regmunta na członka Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Uczestniczył tam w międzynarodowych pracach dotyczących duszpasterstwa chorych, wnosząc polskie doświadczenia w obszarze opieki zdrowotnej i bioetyki. W 2020 r. biskup Stefan Regmunt został uhonorowany odznaką „Zasłużony dla ochrony zdrowia” za działalność na rzecz integracji środowisk medycznych i osób chorych.
Ksiądz Biskup dał się nam poznać jako człowiek głębokiej modlitwy, z której czerpał siłę do realizacji tego trudnego zawołania. Twoje słowo – zawsze mądre, wyważone, a jednocześnie pełne ewangelicznej prawdy – budowało naszą wiarę i dawało nadzieję – mówił biskup Marek Mendyk.Wskazał także na troskę jubilata o kapłanów, rodziny, młodzież, osoby chore, opuszczone, niepełnosprawne i potrzebujące.
Druga część homilii nawiązywała do czytań mszalnych i poświęcona była odpowiedzialności za sposób, w jaki człowiek ocenia innych. Biskup Marek Mendyk przestrzegał przed pochopnym osądzaniem i przypomniał, że człowiek nie zna całej rzeczywistości sumienia drugiej osoby.
Prawda o człowieku – nawet gdy jest szczerą prawdą – zawsze jest tajemnicza, znamy ją tylko częściowo. Widzimy czyny, słyszymy słowa – ale przecież nie potrafimy dotrzeć do duchowego wnętrza człowieka, by zrozumieć powody, motywy, pobudki, które nim kierują. Boży osąd jest przepełniony miłosierdziem. Nasz osąd często bywa zbyt surowy, nieraz bezduszny, bo nie widzimy głębi serca i sumienia drugiej osoby. Kto potrafi popatrzeć w głąb własnego sumienia, kto widzi swoje codzienne grzeszki i niecodzienne grzechy, kto potrafi zawstydzić się przed samym sobą z powodu swej bylejakości, a bywa, że i podłości… Otóż, kto to potrafi – nie będzie zbyt łatwo osądzał innych. Bo zna cenę słabości. Zna też cenę wysiłku bycia lepszym.
Na zakończenie biskup Marek Mendyk dziękował jubilatowi za pięćdziesiąt lat służby kapłańskiej.
Dziękujemy za każdą odprawioną Mszę Świętą, za tysiące rąk namaszczonych olejem świętym, za młodzież bierzmowaną do mężnego wyznawania wiary. Dziękujemy za Twoją obecność w naszych parafiach, w życiu naszych wspólnot, w życiu naszych rodzin, za budzenie nadziei i za to, że przez pół wieku byłeś i nieustannie jesteś widzialnym znakiem miłości Chrystusa na ziemi. Plurimos annos, Drogi Księże Biskupie! Powiem Twoimi słowami, którymi często zwracałeś się do napotykanych osób: życzymy do setki, a potem będziemy przedłużać!
Ks. biskup Stefan Regmunt jest biskupem seniorem diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. W swojej posłudze był związany między innymi z formacją seminaryjną, duszpasterstwem powołań oraz duszpasterstwem służby zdrowia. Jego biskupie zawołanie „Servire in Caritate oznacza „Służyć w miłości”.
Administratorem Parafii pw. Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju, w której odbyły się jubileuszowe uroczystości, jest ks. Jakub Klimontowski, redaktor naczelny „Miesięcznika Katolickiego w-Akcji”.








