Sanktuarium milczenia i zadumy

Sanktuarium milczenia i zadumy nad życiem i śmiercią

Wielki Post, a szczególnie Wielki Tydzień to czas, który dobrze jest poświęcić na refleksję o tym, co najważniejsze w życiu i jak bardzo wielką ma ono wartość. W Diecezji Świdnickiej miejscem takich refleksji jest Kaplica Czaszek, przy kościele parafialnym pw. św. Bartłomieja Apostoła w Kudowie-Zdroju, o której napisano: Gdyby skompresowane tu cierpienie mogło się odezwać, pewnie usłyszelibyśmy przerażająco wielki krzyk. Apel, który usłyszeć można sercem jest aktualny przez cały rok.  

Twórcą niezwykłej Kaplicy jest ks. Wacław Tomaszek, Niemiec o czeskich korzeniach, który w kudowskiej parafii jako proboszcz posługiwał aż 40 lat. Nie dawały mu spokoju zbiorowe mogiły tak na cmentarzu, jak i rozsiane po okolicznych polach i lasach. Podobno zdarzało się, że nawet psy wygrzebywały ludzkie szczątki. Były to ofiary epidemii oraz wojen, które w XVIII w. przetaczały się przez ten region. Przez samą Czermną, gdzie współcześnie znajduje się Kaplica Czaszek nie przechodziły fronty walk, ale tu właśnie zatrzymywali się ich uczestnicy i tu próbowano ratować rannych. W kaplicy znaleźć można szczątki Mongołów, Tatarów czy Skandynawów. Żołnierze zostawiali po sobie najrozmaitsze choroby, które kilkakrotnie osiągały nawet rozmiary lokalnej pandemii. Do wszystkich tych tragedii dodać jeszcze trzeba ówczesną nienawiść na tle religijnym, bo zderzały się tu katolicyzm, protestantyzm i husytyzm.

Gdyby skompresowane tu cierpienie mogło się odezwać, pewnie usłyszelibyśmy przerażająco wielki krzyk. (…) Każda czaszka i każda kość są autentyczne. Za każdą z nich kryje się ogromne cierpienie i śmierć. Umieranie nigdy nie jest „prywatną sprawą” umierającego. Rozlewa się bólem na najbliższych, czyli rodzinę, przyjaciół, znajomych. Dziś tutaj przejmująco cicho. Wydaje się, że kości i czaszki nie tyle ułożone są obok siebie, ile raczej… przytulone do siebie… Czy ludzkość naprawdę dopiero wtedy zrozumie o co w życiu idzie, gdy świat stanie się jedną Wielką Kaplicą Czaszek? Można nie wierzyć w sąd ostateczny, można nie wierzyć w wieczność. Czy jednak nie ma racji wielki myśliciel Błażej Pascal pytając kiedyś niewierzącego: kto z nas bardziej ryzykuje? Ja – wierząc, czy Ty – nie wierząc? Jeśli za grobem nie ma nic, ja nie stracę nic. Jeśli jednak jest coś – ty stracisz wszystko. Wierzących zapraszamy na chwilę osobistej refleksji w ciszy kościoła przed łaskami słynącym Obrazem Matki Bożej Dobrej Rady i Mądrości Serca – czytamy w refleksji, której autorem jest ks. Romuald Brudnowski, wieloletni proboszcz Parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła w Kudowie-Zdroju.

Kaplicę Czaszek przy Parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła w Kudowie-Zdroju można nawiedzić codziennie, a więcej szczegółów dowiedzieć się można na stronie internetowej Czermna.pl

Obok kościoła parafialnego można zatrzymać się przy miejscu, w którym znajduje się urna z prochami bł. ks. Gerharda Hirschfeldera, kapłana, który za słowa: „Kto wyrywa z serc młodzieży wiarę w Chrystusa, jest zbrodniarzem” został aresztowany przez gestapo i trafił w 1941 r. do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie w 1942 r. zmarł z powodu skrajnego wyczerpania i niedożywienia. Kult i pamięć o bystrzyckim wikarym, duszpasterzu i obrońcy sumień młodzieży podtrzymują bardzo aktywnie ks. Romuald Brudnowski oraz ks. Tadeusz Fitych, których wypowiedzi i opracowania można znaleźć w sieci oraz w niektórych czytelniach

Foto: czermna.pl 

Zobacz także