Jałmużnik diecezjalny już ma

Jałmużnik diecezjalny już ma pierwsze wsparcie

Posługa jałmużnika nie jest czymś nowym. Na kartach Pisma Świętego wielokrotnie słyszymy wezwanie do pomocy bliźniemu, które jest zadaniem każdego człowieka – powiedział Benedykt Chlastawa, jałmużnik Diecezji Świdnickiej w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Prasowej. Na zaproszenie do współdziałania jest już pierwsza reakcja, którą podjęła Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kłodzku. 

Rozmowa jest zapisem filozofii, jaką kieruje się Benedykt Chlastawa, i którą zamierza wcielać w praktykę pomagania osobom znajdującym się w trudnych egzystencjalnych sytuacjach. Znamienna jest odpowiedź na pierwsze pytanie: W Ewangelii wg św. Jana Jezus mówi: „Ubogich zawsze macie u siebie”. W XXI wieku to zdanie nadal jest aktualne?

Ubodzy nie są problemem do rozwiązania ani punktem do odhaczenia. Są osobami, które trzeba spotkać. Papież podczas tegorocznego Meetingu w Rimini mówił o potrzebie „realizmu miłosierdzia”, w którym nie ma miejsca na wrogów, ale każdy człowiek jest osobą, której trzeba spojrzeć w oczy. Można więc powiedzieć: „Ubogich zawsze macie u siebie… i co z tym zrobicie?” – odpowiada Benedykt Chlastawa. 

Benedykt Chlastawa mieszka w Świdnicy, jest żonaty i studiuje medycynę. Jest drugim w Polsce świeckim jałmużnikiem diecezjalnym. Do posługi obejmującej pomoc osobom bezdomnym, chorym, samotnym seniorom i rodzinom wielodzietnym w trudnej sytuacji został powołany 13 sierpnia 2026. Decyzję tę ogłosił ks. biskup świdnicki Marek Mendyk, określając jałmużnika diecezjalnego jako osobę pierwszego kontaktu wobec ludzi, przychodzących i proszących o różnoraką pomoc niezależnie od ich stosunku do wiary. 

Pytany o inspiracje, którymi kieruje się podejmując działania dobroczynne, Bendykt Chlastawa wspomniał swoje osobiste doświadczenia.

Duży wpływ miał mój wolontariat u sióstr elżbietanek we Wrocławiu podczas studiów. Przygotowywaliśmy tam jedzenie i ciepłą herbatę dla osób bezdomnych, ale przede wszystkim spotykaliśmy się z nimi. Każde z tych doświadczeń miało wpływ na to, jak patrzę na człowieka. To przekonanie jest na nowo pobudzane przez każde spotkanie, ale także przez sytuacje, w których zabrakło sił, determinacji czy odwagi.

Wśród wątków poruszonych w rozmowie, opublikowanej przez Katolicką Agencję Informacyjną, pojawiła się kwestia współdziałania z innymi osobami oraz instytucjami. 

Jałmużnik nie może działać sam. Bez drugiego człowieka, grupy ludzi czy wspólnoty każde działanie jest skazane na niepowodzenie. Tak samo jest z pomocą charytatywną – dopiero gdy staje się ona łańcuchem otwartych serc, może odpowiadać na realne potrzeby. Wszystko, czego się podejmuję, podejmuję razem z żoną. U podstaw tych działań jest więc mała wspólnota dwóch osób, których sakrament wzywa do świadectwa, że Bóg jest miłością. Potrzebuję ludzi dobrej woli i otwartego serca. Jeśli otworzymy serca, Pan Bóg będzie działał – powiedział Benedykt Chlastawa. 

Kilka dni po nominacji jałmużnika diecezjalnego pojawiła się pierwsza inicjatywa wspierająca jego działania. Do współpracy zgłosiła się Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kłodzku. 

W odpowiedzi na apel Jałmużnika organizujemy w naszej parafii zbiórkę dla dzieci znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej w naszej diecezji. Zbieramy: plecaki, zeszyty, wyposażone piórniki – kredki, ołówki, gumki, temperówki, flamastry, długopisy, kolorowe bloki, bidony, worki na obuwie zmienne. Prosimy, aby wszystkie przekazywane rzeczy były nowe. Zbiórka potrwa do niedzieli 30 sierpnia 2026 r. Każdy, nawet najmniejszy gest, może sprawić, że dziecko rozpocznie nowy rok szkolny z uśmiechem i poczuciem, że nie jest samo. Podzielmy się dobrem! Niech nasza pomoc będzie konkretnym znakiem miłości i solidarności z potrzebującymi – informują duszpasterze Parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kłodzku poprzez media społecznościowe. 

Cały wywiad z Benedyktem Chlastawą, jałmużnikiem Diecezji Świdnickiej można przeczytać w serwisie Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Zobacz także