W czasach pontyfikatu Piusa IX świdnicki kościół parafialny św. Stanisława i św. Wacława wzbogacił się o cykl reliefowych przedstawień Męki Pańskiej. W rękopiśmiennym opracowaniu autorstwa ks. Hugo Simona, pt. „Historia ecclesiae parochialis” (z języka łacińskiego „Historia kościoła parafialnego”] wśród informacji na temat remontów i uzupełniania wyposażenia tego kościoła, znalazła się także informacja o obrazach pasyjnych – pisze Lucyna Szpilakowska.
To fragment interesującego opracowania, które w całości udostępniła w mediach społecznościowych Świdnicka Fundacja św. Ignacego Loyoli. W tekście nasyconym historią pobożności związanej z Męką Pańską dowiedzieć się można o początkach upamiętniania przez chrześcijan zdarzeń, miejsc i postaci związanych z przejściem Chrystusa ulicami Jerozolimy od pretorium Piłata, gdzie wydany został wyrok na Jezusa, aż na Golgotę, gdzie dopełniła się Jego Męka. Jak pisze autorka opracowania Z biegiem czasu kult ten przeniósł się z Jerozolimy do innych regionów chrześcijańskich, a sama forma drogi, naśladującej trasę męki Chrystusa, przybrała na znaczeniu w średniowieczu, gdyż już w XI–XIII wieku, dzięki pielgrzymkom i wyprawom krzyżowym, kult Męki Pańskiej zaczął się upowszechniać w całej Europie, czego wyrazem było uformowanie się specjalnego nabożeństwa pasyjnego. Jak napisała Lucyna Szpilakowska nazwę „Droga Krzyżowa” zastosował po raz pierwszy w 1458 r. przez Williama Weya, angielskiego podróżnika i autora szczegółowych opisów tras jego dwóch pielgrzymek do Jerozolimy.
Z notatki przytoczonej wspomnianego na wstępie przez ks. Hugo Simona wynika, że zgoda erygowanie Drogi Krzyżowej w obecnej katedrze świdnickiej wydana została przed 1871 r., ale daty powstania czternastu stacji katedralnej Drogi Krzyżowej nie znamy. Obrazy ze scenami Męki Pańskiej mają kształt od dołu prostokątny, a od góry zakończony półkoliście. Każda scena przedstawiona jest na gładkim złotym tle, zaś postacie i inne elementy scen są wykonane techniką reliefu, a więc częściowo uwypuklone. Wszystkie obrazy wchodzące w skład tego cyklu mają po 100 cm wysokości i 95 cm szerokości i każdy z nich ujęty jest w masywną, profilowaną dębową ramę, oznakowaną numerem stacji i zwieńczoną krzyżem oraz ażurowym ornamentem, a u dołu zakończoną konsolą, na której znajduje się opis stacji. Oryginalne niemieckie opisy w latach powojennych zostały zamalowane i zastąpione polskimi. Ramy obrazów mają po 180 cm wysokości i 110 cm szerokości – pisze Lucyna Szpilakowska.
Następnie autorka opracowania zwraca uwagę na cechy artystyczne i duchowe Drogi Krzyżowej w katedrze. Sceny na obrazach, przedstawione w sposób plastyczny, zachwycają kompozycją oraz uwydatnieniem szczegółów postaci, zatem z punktu widzenia historii rzeźby, reprezentują realizm, ukazując przebieg Męki Chrystusa w sposób zgodny z biblijnymi realiami. Odznaczają się przy tym subtelnością i precyzją wykonania. Centralnym punktem każdego obrazu jest Chrystus, wyraźnie wyróżniający się na tle otaczających go osób, którego postać, pełna cierpienia, skłania do refleksji i uświadomienia sobie, jak wielką ofiarę złożył Jezus za grzechy ludzkości.
W serwisie społecznościowym Świdnicka Fundacja św. Ignacego Loyoli można i warto przeczytać całe opracowanie oraz dołączone zdjęcia czternastu stacji Drogi Krzyżowej znajdującej się w katedrze pw. św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy. Niewątpliwie w czasie Wielkiego Postu, a szczególnie w wielkopostne piątki ta lektura może być kanwą osobistej medytacji Męki Pana Jezusa. Wnętrze świdnickiej świątyni katedralnej można także zobaczyć poprzez serwis Wirtualne Muzeum Katedry Świdnickiej.
Foto: Świdnicka Fundacja św. Ignacego Loyoli