Czy rząd zaczyna myśleć po katolicku

Czy rząd zaczyna myśleć po katolicku? Minister podejmuje temat opisany przez„w-Akcji”i wAkcji24.pl

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała, aby system emerytalny uwzględniał fakt wychowywania dzieci. Kierunek wskazany przez minister funduszy i polityki regionalnej jest zbieżny z postulatem przedstawionym wcześniej na łamach Miesięcznika Katolickiego „w-Akcji”, wydawanego przez Grupę Medialną Logos. DAI24.pl z zainteresowaniem odnotowuje, że propozycja sformułowana przez redakcję siostrzanego medium weszła do głównego nurtu debaty politycznej.

Czy rząd zaczyna myśleć po katolicku? Być może na taką ocenę jest jeszcze za wcześnie. Trudno jednak nie zauważyć, że koncepcja kojarzona dotychczas przede wszystkim z katolicką i konserwatywną myślą społeczną pojawiła się w wypowiedzi jednej z najważniejszych przedstawicielek obecnej koalicji rządowej. 

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, odnosząc się do dyskusji o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, zasugerowała, aby system różnicował uprawnienia emerytalne w zależności od tego, czy kobieta wychowywała dzieci. Być może, jeżeli kobieta ma dzieci, to wtedy jest inny wiek emerytalny. A jeżeli nie ma dzieci  a dzisiaj co druga młoda kobieta ma taki najczęściej wybór życiowy, że nie ma dzieci  to powinna mieć tak samo ustawiony system emerytalny jak mężczyźni – powiedziała minister w programie „Tłit” Wirtualnej Polski. Obecnie powszechny wiek emerytalny wynosi w Polsce 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Pełczyńska-Nałęcz wskazuje, że wobec kryzysu demograficznego, starzenia się społeczeństwa i rosnącego obciążenia systemu emerytalnego potrzebna jest poważna rozmowa o jego przyszłości.

Podobny kierunek zmian został przedstawiony wcześniej w majowym numerze Miesięcznika Katolickiego „w-Akcji”, w artykule „Dzień Matki – twórczyni pokoleń. Od Emiratów po Chiny – jak świat docenia matki”. Publikację rozwinięto następnie na ogólnopolskim portalu katolickim wAkcji24.pl. Redakcja analizowała rozwiązania prorodzinne stosowane m.in. na Węgrzech, w Izraelu, Chinach i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 

Punktem wyjścia była teza, że rodzicielstwo ma znaczenie nie tylko dla konkretnej rodziny, ale także dla przyszłości państwa, rynku pracy, finansów publicznych i systemu emerytalnego. Wychowanie dzieci to nie jest prywatne hobby, ale kluczowa praca na rzecz całego społeczeństwa – podkreślono w artykule.

Autorzy publikacji zwracali uwagę, że kobieta wychowująca dzieci często ponosi konkretną cenę ekonomiczną. Przerywa lub ogranicza aktywność zawodową, wolniej rozwija karierę, uzyskuje niższe wynagrodzenie i odprowadza mniejsze składki. Jednocześnie wychowuje kolejne pokolenie pracowników i podatników, bez których system solidarności międzypokoleniowej nie może funkcjonować.

Na łamach Miesięcznika Katolickiego „w-Akcji” zaproponowano konkretny model powiązania wieku emerytalnego z liczbą urodzonych i wychowanych dzieci. Matki co najmniej czworga dzieci mogłyby przechodzić na emeryturę od 55. roku życia, matki trojga – od 57. roku życia, dwojga – od 59. roku życia, a jednego dziecka – na obecnych zasadach, od 60. roku życia. Kobiety bezdzietne osiągałyby wiek emerytalny na takich samych zasadach jak mężczyźni.

Według autorów propozycja ta nie powinna być rozumiana jako karanie kobiet, które nie mają dzieci, lecz jako uznanie społecznego i ekonomicznego znaczenia macierzyństwa. System emerytalny nie opiera się bowiem wyłącznie na składkach odprowadzonych w przeszłości, ale także na pracy kolejnych pokoleń. Matka nie jest narzędziem polityki demograficznej, lecz osobą powołaną do szczególnej służby życiu. Dzień Matki nie powinien więc kończyć się na bukiecie i laurce. Powinien prowadzić do rachunku sumienia państwa, samorządów, pracodawców, parafii i rodzin – pisali nasi redakcyjni koledzy.

W komentarzu opublikowanym na wAkcji24.pl redakcja zastrzegła, że nie ma dowodów, iż minister Katarzya Pełczyńska-Nałęcz bezpośrednio inspirowała się materiałami miesięcznika lub portalu. Zwróciła jednak uwagę, że wcześniej przedstawiona przez nią idea zaczyna funkcjonować w szerokiej debacie publicznej.

Nie mamy twardych dowodów na to, że minister Pełczyńska-Nałęcz zaczyna dzień od lektury wAkcji24.pl czy naszego miesięcznika. Nie o to jednak chodzi, by przypisywać sobie autorstwo każdego słowa, które pada w mediach. Najważniejsze jest coś innego: rzucona przez nas idea zaczęła żyć własnym życiem – uważa redakcja. Zdaniem autorów komentarza wypowiedź minister pokazuje, że konserwatywne postulaty prorodzinne zaczynają przenikać do głównego nurtu polityki. Macierzyństwo coraz częściej przestaje być przedstawiane wyłącznie jako prywatny wybór kobiety, a zaczyna być rozpatrywane również jako praca mająca znaczenie dla dobra wspólnego.

Propozycja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz nie jest jednak gotowym projektem ustawy ani oficjalnym stanowiskiem całego rządu. Od jej wypowiedzi zdystansowało się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wiceminister Aleksandra Gajewska wskazała, że państwo powinno zachęcać do rodzicielstwa, ale nie może wprowadzać rozwiązań odbieranych jako karanie kobiet za bezdzietność. Spór wewnątrz koalicji pokazuje jednak, że temat przestał być jedynie publicystyczną propozycją katolickich mediów. Stał się częścią ogólnopolskiej dyskusji o sprawiedliwości społecznej, solidarności międzypokoleniowej i odpowiedzialności państwa za przyszłość demograficzną.

DAI24.pl z satysfakcją odnotowuje, że media działające w ramach Grupy Medialnej Logos nie ograniczają się do komentowania wydarzeń, ale proponują tematy i rozwiązania, które mogą inspirować szerszą debatę społeczną. Każda z redakcji zachowuje przy tym własny profil, charakter i odpowiedzialność za publikowane treści.

Miesięcznik Katolicki „w-Akcji” dociera do około 40 tys. czytelników i jest największym bezpłatnym tytułem prasowym na Dolnym Śląsku. Jego internetowym rozwinięciem jest ogólnopolski portal katolicki wAkcji24.pl, odwiedzany średnio przez około 200 tys. użytkowników miesięcznie. Miesięcznik, portal wAkcji24.pl, periodyk „Kościół” oraz Diecezjalna Agencja Informacyjna DAI24.pl funkcjonują w ramach Grupy Medialnej Logos – spółki będącej własnością Diecezji Świdnickiej. Redakcje współpracują, pozostając odrębnymi podmiotami medialnymi.

Zobacz także