Słowa ks. biskupa Marka Mendyka stały się osią opublikowanej przez „Brussels Signal” analizy o dwóch różnych kierunkach zmian w europejskiej edukacji. Biskup świdnicki, były wieloletni przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, wskazuje, że spór o religię w szkole dotyczy nie tylko liczby godzin lekcyjnych, ale przede wszystkim rozumienia szkoły publicznej i „integralnej wizji człowieka”. Autorem analizy jest Miłosz Manasterski, prezes Agencji Informacyjnej.
Szkoła nie jest świecka; szkoła jest publiczna i każdy ma do niej prawo – podkreśla biskup Marek Mendyk. To właśnie ta wypowiedź stała się punktem wyjścia tekstu opublikowanego przez brukselski portal „Brussels Signal”, który zestawia polską debatę o miejscu religii w szkole z rozwiązaniami rozważanymi obecnie w Bułgarii. Zwraca uwagę, że sporu o katechezę nie należy sprowadzać do kwestii organizacyjnych. Nie chodzi o godziny w szkole, nie chodzi o etaty, ale o integralną wizję człowieka – akcentuje biskup świdnicki.
Hierarcha przez dziesięć lat kierował Komisją Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Jego wieloletnie doświadczenie w sprawach edukacji sprawia, że wypowiedzi dotyczące miejsca religii w systemie szkolnym mają charakter nie tylko duszpasterski, ale również ekspercki.
Polska ogranicza, Bułgaria rozszerza
Od 1 września 2025 r. religia i etyka są w polskich szkołach publicznych nauczane w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Co do zasady zajęcia te są umieszczane bezpośrednio przed obowiązkowymi lekcjami lub po nich. Zmiany wywołały konflikt między Ministerstwem Edukacji a Kościołami i związkami wyznaniowymi. Spór dotyczył m.in. liczby godzin, organizacji zajęć oraz zakresu konsultacji wymaganych przy zmianie przepisów.
W Bułgarii kierunek dyskusji jest odwrotny. Tam parlament rozpatruje propozycję wprowadzenia obowiązkowego, nieocenianego przedmiotu „Cnoty i religie”. W jednym z głównych wariantów rodzice mieliby wybierać dla dzieci między ścieżkami wyznaniowymi i programem niewyznaniowym skoncentrowanym na etyce, wartościach i wychowaniu obywatelskim.
Projekt popiera Bułgarska Cerkiew Prawosławna. Jednocześnie w parlamencie pojawiły się propozycje alternatywne, które zamiast wyraźnego komponentu religijnego przewidują przedmiot poświęcony cnotom, wartościom, kulturze i odpowiedzialności społecznej.
Spór o świeckość szkoły
Porównanie Polski i Bułgarii pokazuje, że samo pojęcie świeckości szkoły może prowadzić do bardzo różnych rozwiązań.
W Polsce neutralność światopoglądowa państwa jest jednym z argumentów za ograniczeniem miejsca religii w planie zajęć. W Bułgarii zwolennicy nowego przedmiotu przekonują natomiast, że szkoła może pozostać świecka także wtedy, gdy daje rodzicom możliwość wyboru między różnymi ścieżkami edukacji religijnej i etycznej.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera rozróżnienie sformułowane przez biskupa Marka Mendyka: szkoła jest publiczna, a jej publiczny charakter oznacza, że ma służyć rodzinom o różnych przekonaniach. Jego stanowisko nie sprowadza się więc do obrony obecności katechezy jako takiej. Dotyczy szerszego pytania o to, czy neutralność państwa oznacza ograniczanie obecności religii w instytucjach publicznych, czy raczej tworzenie przestrzeni dla różnych przekonań obywateli.
Głos ze Świdnicy w europejskim obiegu
Właśnie tę perspektywę wykorzystał „Brussels Signal” w analizie „The school is not secular: Bulgaria wants religion back, Poland is taking it out”. Portal zestawia polskie rozwiązania z bułgarską debatą i pokazuje, że dwa państwa Europy Środkowo-Wschodniej wybierają dziś różne drogi w sprawie obecności religii w szkole. Centralnym punktem tekstu są słowa biskupa Marka Mendyka, który mówi o szkole publicznej i o sporze dotyczącym „integralnej wizji człowieka”.
Autorem analizy jest Miłosz Manasterski, prezes Agencji Informacyjnej i komentator spraw międzynarodowych. Tekst ukazał się 22 września 2026 r. w „Brussels Signal”, anglojęzycznym medium zajmującym się polityką i sprawami europejskimi.