Relikwie bł. księdza Jerzego Popiełuszki przyjęte zostały w świdnickiej Parafii pw. św. Andrzeja Boboli. Po niedawnych ekspozycjach, koncertach i prelekcjach na terenie Diecezji Świdnickiej poświęconych patronowi Solidarności, tym razem przez obecność relikwii błogosławionego, wierni mogą znaleźć bezpośredni motyw do modlitw i refleksji.
Do naszej świątyni zostały wprowadzone relikwie błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Było to wyjątkowe wydarzenie dla całej wspólnoty parafialnej, stanowiące okazję do modlitwy i refleksji nad świadectwem życia kapłana, który pozostał wierny Ewangelii i wartościom wolności aż do męczeńskiej śmierci. Niech obecność tego wielkiego świadka wiary pośród nas inspiruje do odważnego życia Ewangelią, troski o prawdę oraz odpowiedzialności za Kościół i Ojczyznę – napisano w relacji z wydarzenia zamieszczonej na stronie internetowej Parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Świdnicy.
Mszy św. przewodniczył ks. proboszcz Edward Szajda z koncelebransami: ks. Andrzejem Kuźmickim, ks. Łukaszem Trzeciakiem, ks. Janem Bałchanem oraz ks. Tadeuszem Farysiem, duszpasterzem środowisk solidarnościowych na Dolnym Śląsku. Obecne były poczty sztandarowe. Przybyli także przedstawiciele Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność” z przewodniczącym Kazimierzem Kimso oraz członkowie koła świdnickiego.
Homilię wygłosił ks. Andrzej Kuźmicki. Nawiązując do historii obrazu Matki Bożej Solidarności, który powstał jako znak duchowego wsparcia dla ludzi pracy oraz ich dążeń do wolności, prawdy i poszanowania godności człowieka, podkreślił, że Maryja, ukazana na tym wizerunku jako Matka zatroskana o los swojego narodu, była dla członków „Solidarności” źródłem nadziei i umocnienia w trudnych czasach. W dalszej części homilii kapłan przypomniał również świadectwo życia bł. ks. Jerzego Popiełuszki, ukazując jego niezłomną postawę, odwagę w głoszeniu prawdy oraz wierność Chrystusowi i Ojczyźnie.
Na zakończenie Mszy św. ks. proboszcz Edward Szajda został uhonorowany Medalem Solidarności, przyznanym w uznaniu za jego zaangażowanie i współpracę ze środowiskiem „Solidarności”.






Bł. ksiądz Jerzy Popiełuszko zginął jako męczennik za wiarę. Zamordowany przez komando funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa w 1984 r. był przez całą swoją kapłańską posługę orędownikiem wolności. Jako duszpasterz ludzi pracy i duchowy patron wielu środowisk opozycyjnych w czasach PRL-u, z determinacją pomagał pokrzywdzonym w wyniku represji komunistycznego reżimu, szczególnie w okresie stanu wojennego. Głoszone przez niego kazania i praktyka duszpasterska była konsekwentnym przypominaniem nauki społecznej Kościoła.
Jako reakcja na tę posługę, aparat władzy komunistycznej uruchomił przeciw niemu na bardzo szeroką skalę kampanię zniesławiania i represji, ukazując go jako niebezpiecznego wichrzyciela ładu społecznego, politycznego agitatora, oskarżając go wreszcie o działalność antypaństwową o charakterze politycznym, z czym w parze szły nieustanne prowokacje aparatu policyjnego oraz poczynania sądowe – czytamy w serwisie internetowym Parafii pw. św. Stanisława Kostki w Warszawie.
To było ostatnie miejsce jego posługi przed śmiercią, zadaną mu, gdy wracał do Warszawy z nabożeństwa Drogi Krzyżowej poprowadzonego 19 października 1984 r. w kościele pw. Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Został wtedy uprowadzony, potem zakatowany, ostatecznie po skrępowaniu ciała i obciążeniu kamieniami, wrzucony przez oprawców w nurt Wisły.
Źródło informacji o wydarzeniu i foto: Parafia pw. św. Andrzeja Boboli w Świdnicy