Biskup Ignacy Dec Kryterium postępu

Biskup Ignacy Dec: „Kryterium postępu jest dobro widziane w świetle pełnej prawdy o człowieku”

Najnowsza historia pokazuje paradoks: zyskując dzięki technice coraz większą władzę nad przyrodą, człowiek nie staje się automatycznie szczęśliwszy ani dojrzalszy moralnie. Postęp techniczny nie idzie w parze z postępem etycznym – zauważa ks. biskup Ignacy Dec.

W tekście opublikowanym przez serwis wAkcji24.pl biskup senior Diecezji Świdnickiej odnosi się do problematyki rozwoju technologii informacyjnych i związanych z tym procesem dylematów moralnych. Żyjemy w epoce nazywanej cywilizacją techniczną: w ostatnich dziesięcioleciach dokonała się rewolucja naukowo-techniczna, a na czele dyscyplin stanęły nauki politechniczne. Dostarczają one coraz doskonalszych narzędzi, dzięki którym człowiek opanowuje świat i organizuje sobie wygodniejsze życie. Zarazem jednak historia XX i początków XXI wieku pokazuje, że owoce nauki i techniki wykorzystywano do zabijania na wojnach, a w czasie pokoju ich skutkiem bywa alienacja, uzależnienia i frustracje. Stąd słuszny postulat humanizacji nauki i ściślejszego powiązania jej z etyką.

Publikacja zawiera szereg diagnoz stanu, w jakim funkcjonuje współczesne społeczeństwo. Jednym z obszarów dotkniętych zmianami jest sektor rolnictwa i żywności. Dziś w wielu krajach wysoko rozwiniętych pracuje w nim ledwie ułamek społeczeństwa, a mimo to produkuje ono żywność dla milionów. Jak już pod koniec XX wieku notował A. Toffler, amerykańskie farmy były w stanie wyżywić ok. 200 mln mieszkańców USA oraz co najmniej 160 mln ludzi poza krajem, choć w rolnictwie zatrudnionych było ok. 5% ludności. To miara skali i efektywności technicznego postępu. Rozwój przyniósł więc niekwestionowane dobrodziejstwa. Równocześnie pojawiły się negatywne symptomy, które domagają się diagnozy, terapii i profilaktyki.

W dalszej części tekstu ks. biskup Ignacy Dec przytacza wypowiedzi hierarchów Kościoła, które mimo upływu czterdziestu lat pozostają aktualne. Już w 1976 r., podczas VI Wrocławskich Dni Duszpasterskich, kard. Franz König mówił o kryzysie rozwoju cywilizacyjnego i o granicach postępu. Granice zewnętrzne wyznacza ograniczony zasób surowców oraz skażenie środowiska. Groźniejsze są jednak granice wewnętrzne: alienacja, rozpad więzi, narastające poczucie bezsensu, stres, samobójstwa, narkomania, choroby nowotworowe. Te zjawiska domagają się wskazania przyczyn i zastosowania środków zaradczych. Cytuje także głos św. Jana Pawła II, który ostrzegał przed „technokratycznym” systemem, który absolutyzuje innowację i tempo zmian, a ignoruje pytanie o dobro osoby. Dlatego rozwój techniki – i naznaczony nią rozwój całej cywilizacji – domaga się proporcjonalnego rozwoju moralności. Innymi słowy: etyka musi wyprzedzać i korygować technikę

Prymat etyki przed techniką nie oznacza hamowania badań, lecz ich oczyszczenie i ukierunkowanie. Chodzi o to, aby geniusz ludzki – zdolny do kreowania zdumiewających rozwiązań – pozostawał w służbie prawdy i dobra. Wtedy nauka i technika będą prawdziwym dobrodziejstwem: pomogą człowiekowi „czynić ziemię poddaną” bez jej niszczenia i bez krzywdzenia bliźnich, a zarazem będą kształtować samego człowieka tak, by wytwory jego rąk i umysłu służyły osobie, a nie osoba – wytworom – podsumowuje ks. biskup Ignacy Dec.

Cały artykuł można przeczytać w serwisie wAkcji24.pl 

Zobacz także