„Ksiądz z Polski autorem aplikacji do nauki języków biblijnych”, „Ksiądz stworzył aplikację do nauki języków starożytnych”, „Aplikacja Biblos. Nowoczesna nauka języków biblijnych”. To tytuły publikacji prasowych na temat aplikacji „Biblos”, której twórcą jest ks. Marcin Januszkiewicz, kapłan Diecezji Świdnickiej, na co dzień proboszcz Parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła w Topoli.
Ks. Marcin Januszkiewicz z wykształcenia jest teologiem biblistą specjalizującym się w dziedzinie Starego Testamentu. W ubiegłym roku poprzez format krótkich wpisów w mediach społecznościowych kapłan ukazywał tradycje żydowskiego święta Paschy jako zapowiedź Paschy Jezusa. Biblijne wersety interpretowane przez teologa stały się sposobem na pogłębione przeżycie Wielkiego Postu i Wielkanocy.
Duszpasterz jest biegłym użytkownikiem mediów społecznościowych, co widać na platformach Facebook oraz X. Tym razem postanowił być nie tylko jednym z wielu użytkowników sieci, ale zaoferować nową przestrzeń do zdobywania wiedzy oraz uczenia się. Jak się okazało, kapłan potrafi programować. Zapytaliśmy ks. Marcina Januszkiewicza o najnowsze digitalne przedsięwzięcie, jakim już jest aplikacja „Biblos”.
Sam pomysł zrodził się podczas jednej z konferencji biblijnych na temat przekładów Pisma Świętego zorganizowanej na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Podczas rozmów kuluarowych pojawiały się głosy między innymi ks. prof. Mirosława Wróbla, dyrektora Instytutu Nauk Biblijnych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wskazujące na rosnące zainteresowanie studiami biblijnymi i nauką języków biblijnych – mówi ks. Marcin Januszkiewicz, który nie ukrywa, że aplikacja powstała dość szybko. Lata temu stworzyłem podobną w oparciu o dostępne wtedy środki techniczne i tylko do własnego użytku. Pomagała mi w nauce języka hebrajskiego. Nad „Biblos” pracowałem około jednego miesiąca, potem były jeszcze testy użytkowników oraz poprawki wymagane przez Google. Niestety Google ma bardzo restrykcyjne wymagania, które ograniczają samą funkcjonalność aplikacji (blokując możliwości multimedialne). Jest to oczywiście do przeskoczenia, ale wymaga dalszych prac.
Aplikacja „Biblos” nie służy wprost do nauki języków, ale pomaga w nauce. Oparta jest na dwóch bardzo popularnych podręcznikach do nauki hebrajskiego Tomasa Lambdina. To podręcznik, z którego uczą się pokolenia studentów na rzymskim Biblicum. Drugim filarem jest podręcznik do nauki języka greckiego autorstwa ks. prof. Andrzeja Piwowara.
Autor aplikacji podkreśla, że wprawdzie jest skierowana przede wszystkim do studentów, którzy uczą się języków biblijnych, jednak korzystać z niej mogą z wszyscy. Trzonem aplikacji jest nauka słówek uszeregowanych według lekcji z podręczników i jest ich uzupełnieniem. W aplikacji nie znajdziemy zagadnień gramatycznych. Może zatem służyć jako uzupełnienie podręczników lub po prostu do uczenia się słówek. Po sugestiach skierowanych od użytkowników testujących aplikację, uzupełniłem ją o wprowadzenie do alfabetów i czytania. Osoba, która nigdy nie miała do czynienia z tymi językami, może samodzielnie nauczyć się czytać i wymawiać słówka w tych językach. Poza nauką jest również wprowadzony system powtórek oparty na algorytmie SRS (Spaced Repetition System) i stosowany w takich aplikacjach, jak Duolingo czy SuperMemo. Alogrytm sam rozpoznaje słówka, które są gorzej przyswojone i wyświetla je w powtórkach częściej niż te nauczone lepiej – wyjaśnia ks. Marcin Januszkiewicz.



„Biblos” jest dostępna bezpłatnie i nie zawiera reklam. Nie jest to projekt komercyjny, tylko edukacyjny i taki jest zamiar twórcy aplikacji. Obecnie „Biblos” działa w Androidzie oraz w formie przeglądarkowej. Ks. Marcin Januszkiewicz przyznaje, że jest bardzo dużo zapytań o wersję dla iOS. To kwestia nauczenia się nowego środowiska, w którym nigdy nie pracowałem. Niestety Apple ma wysokie koszty utrzymywania kont deweloperskich umożliwiających umieszczanie aplikacji w App Store, co również nieco zniechęca.
W planie jest włączenie do aplikacji języka aramejskiego oraz dodanie wymowy audio dla słówek greckich (co wymaga nagrań lektora). Być może pojawią się z czasem jakieś nieskomplikowane formy gier czy zabaw utrwalających i uprzyjemniających naukę. Nie jest przewidywane obecnie dodanie bloku z językiem łacińskim. Aplikacja nie jest czymś w rodzaju autoryzowanego „tłumacza symultanicznego” tekstów Pisma Świętego, co warto zaznaczyć, choć z czasem mogą się pojawić ćwiczenia polegające na tłumaczeniu tekstów biblijnych.
Czy aplikacja może się stać czynnikiem motywującym do czytania Biblii w oryginalnych wersjach językowych? Mam nadzieję, że będzie to pomoc, ale też zachęta i mobilizacja, by poznawać piękny świat języków biblijnych. To wyzwanie i przygoda. W planach – jak Pan Bóg pozwoli i czasu wystarczy – mam również przygotowanie bezpłatnego internetowego kursu online z nauką języków biblijnych. Wtedy też powstałyby kolejne aplikacje ułatwiające naukę – zapowiada ks. Marcin Januszkiewicz.
- Aplikację „Biblos” można pobrać bezpłatnie poprzez sklep Google Play (kod QR poniżej tekstu) lub otworzyć w wersji przeglądarkowej.


Foto: Marcin Januszkiewicz – Facebook / X